Lekarzu, pielęgniarko, ratowniku – obroń się sam. Ochrona przed agresywnymi pacjentami nie działa

Choć większości pracowników medycznych przysługuje ochrona przewidziana dla funkcjonariuszy publicznych, rzadko korzystają oni z tego uprawnienia. Wiele takich spraw nie trafia do organów ścigania.

Środowisko medyczne zelektryzowała ostatnio sprawa młodej lekarki z Wałbrzycha zaatakowanej przez pacjentkę. Agresorka została skazana na dwa lata ograniczenia wolności i 30 godzin prac społecznych. Wyrok niedawno się uprawomocnił. Sąd pozwolił wywiesić jego odpis na drzwiach gabinetu – jak mówi poszkodowana: ku przestrodze. W dniu zdarzenia pani doktor – rezydentka medycyny rodzinnej – była pierwszy tydzień w pracy. Jak podkreśla, spotkała się z bardzo dużym wsparciem ze strony kierownictwa przychodni. Na miejsce wezwano policję, sprawa została zgłoszona i dzięki determinacji zainteresowanej doprowadzona do końca. To pozytywny przykład, ale – jak pokazują doświadczenia innych lekarzy, a także innych pracowników medycznych narażonych na agresję ze strony pacjentów – dosyć odosobniony.

Więcej na gazetaprawna.pl.

Comments are closed.